Dlaczego warto jechać do Patagonii? Sprawdź nasze TOP 5 niezapomnianych przeżyć

Patagonia wyprawa - dlaczego warto jechać do Patagonii?

Jeśli zastanawiasz się, dlaczego warto jechać do Patagonii, odpowiedzi trudno szukać w jednym konkretnym miejscu. To moment, kiedy po kilku godzinach trekkingu zza chmur wreszcie wyłania się Fitz Roy. Huk odrywającego się fragmentu lodowca. Wiatr, który czasem nie pozwala iść prosto, i cisza patagońskiego stepu, gdzie przez wiele kilometrów nie zobaczysz nikogo.

Patagonia zajmuje ogromny fragment południowej części Chile i Argentyny i trudno opisać ją jednym krajobrazem. Są tutaj granitowe szczyty, lodowce spływające z Południowego Lądolodu Patagońskiego, turkusowe jeziora, fiordy, lasy, step i ocean. Są pingwiny, guanako i kondory. Są też niewielkie miasteczka, wciśnięte w tę ogromną niekończącą się przestrzeń, gdzie po intensywnym dniu na szlaku siada się przy dobrym jedzeniu i kieliszku wina.

Zamiast więc kolejnej listy miejsc, które „trzeba zobaczyć”, tym razem chcę opowiedzieć o tym, co warto w Patagonii przeżyć. Zobacz dlaczego warto jechać do Patagonii.

Chile czy Argentyna? Jeśli zastanawiasz się, którą stronę Patagonii wybrać na pierwszą podróż, tutaj znajdziesz nasze porównanie obu stron.

1. Stanąć oko w oko z lodowcami Patagonii

Lodowce są jednym z tych elementów Patagonii, które nawet po kilku wizytach nie przestają robić wrażenia. Co więcej, każdy z nich wygląda naprawdę inaczej, dlatego zdecydowanie nie ograniczałabym się tylko do jednego.

Najbardziej znany jest oczywiście Perito Moreno w argentyńskim Parku Narodowym Los Glaciares. Jego ogromną zaletą jest to, że można podejść naprawdę blisko. System pomostów prowadzi wzdłuż czoła lodowca i pozwala oglądać go z różnych wysokości, a przy odrobinie szczęścia również zobaczyć cielenie. Najpierw słychać charakterystyczny trzask dochodzący gdzieś z wnętrza lodowca, a chwilę później ogromny fragment lodu odrywa się od ściany i wpada do jeziora Argentino.

lodowce patagonii

Zupełnie inaczej wygląda rejs po jeziorze Argentino w stronę lodowców Upsala i Spegazzini. Tutaj bardziej niż bliskość lodowca robi wrażenie skala całego krajobrazu. Po drodze mija się góry i dryfujące po jeziorze fragmenty lodu, a Spegazzini wyróżnia się wysokim czołem (ponad 120 m!) schodzącym bezpośrednio do jeziora.

Po chilijskiej stronie Patagonii warto z kolei popłynąć fiordem Última Esperanza w stronę lodowców Balmaceda i Serrano. Sam rejs z Puerto Natales jest ogromnym przeżyciem, bo trasa prowadzi pomiędzy górami, wodospadami i surowymi brzegami fiordu. Lodowiec Balmaceda ogląda się z pokładu, natomiast do Lodowca Serrano można dojść krótkim szlakiem.

Wszystkie te miejsca łączy lód, ale każde wygląda zupełnie inaczej. I właśnie dlatego podczas podróży przez Patagonię warto zobaczyć lodowce zarówno po stronie argentyńskiej, jak i chilijskiej.

2. Przejść jeden z patagońskich szlaków

Patagonia jest oczywiście piękna zarówno z okna samochodu jak i podczas rejsu, ale moim zdaniem najlepiej poznaje się ją na szlaku. I to dla nich warto jechać do Patagonii! Nie trzeba od razu wybierać wielodniowego trekkingu. Już jeden pełny dzień w górach pozwala doświadczyć zupełnie inną stronę tego regionu.

Po stronie argentyńskiej najlepszą bazą jest El Chaltén, niewielkie miasteczko położone u stóp masywu Fitz Roy. Szlaki zaczynają się praktycznie w mieście, a najbardziej znany z nich prowadzi do Laguna de los Tres. Trasa zajmuje cały dzień, a ostatnie podejście jest zdecydowanie najbardziej wymagające. Jeśli pogoda dopisze, na końcu czeka widok na Fitz Roya (lokalna nazwa to El Chaltén) i lagunę u jego podnóża. Jeśli nie, Fitz Roy może przez cały dzień pozostać za chmurami. W El Chaltén warto więc mieć trochę zapasu czasu, szczególnie jeśli trekking jest jednym z głównych powodów podróży.

Base Torres Wyprawa Patagonia, dlaczego warto jechać do Patagonii

Po chilijskiej stronie podobnym klasykiem jest Base Torres w Torres del Paine. To również długi dzień na szlaku, zakończony podejściem przez kamienistą morenę do jeziora leżącego pod trzema granitowymi wieżami.

Oba miejsca można znać wcześniej z setek zdjęć, ale żadne z nich nie przygotuje Cię na to co doświadczysz w rzeczywistości widząc je na własne oczy, wierz mi będzie to niezapomniane przeżycie!
Dla mnie to główny powód dla którego warto przyjechać do Patagonii!

3. Spotkać dzikich mieszkańców Patagonii

Patagonia jest świetnym miejscem do obserwowania zwierząt przede wszystkim dlatego, że dzika przyroda jest tutaj częścią krajobrazu. Guanako stoją przy drogach i przemieszczają się po otwartym stepie, nandu (patagońskie strusie) można wypatrzyć pomiędzy trawami, a nad górami krążą kondory.

Jednymi z najbardziej charakterystycznych mieszkańców południa są pingwiny magellańskie. W sezonie lęgowym wracają na wybrzeża Patagonii, zakładają gniazda i wychowują młode. Można obserwować, jak przemieszczają się między norami a oceanem, czasem przechodząc zaledwie kilka metrów od nas.

W okolicach Kanału Beagle pojawiają się z kolei lwy morskie i liczne gatunki ptaków morskich, a zupełnie innego rodzaju obserwacje czekają w Torres del Paine. Park jest jednym z najlepszych miejsc do wypatrywania guanako i kondorów, ale żyje tutaj również najbardziej nieuchwytny z patagońskich drapieżników – puma. Spotkanie tego drapieżnika zdecydowanie należy do niezapomnianych przeżyć!

Spotkania z pumą oczywiście nie da się zaplanować i właśnie to dobrze pokazuje, czym jest dzika Patagonia. Czasem przez cały dzień nie wydarzy się nic, a innym razem trzeba zatrzymać samochód, bo przy drodze pojawiło się stado guanako, nad głową przeleciał kondor albo gdzieś na zboczu udało się dostrzec pumę. I wtedy wiesz że warto było jechać do Patagonii!

Patagonia Podróż Pingwiny Wyspa Magdalena

Tutaj zwierzęta nie są osobnym punktem programu. Towarzyszą podróży przez Patagonię i często pojawiają się wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy.

4. Popłynąć śladami odkrywców

Patagonię od tysięcy lat przemierzano od strony oceanu. Na długo przed pojawieniem się europejskich żeglarzy po kanałach i fiordach południa poruszali się Yagán (Yámana) i Kawésqar – rdzenne ludy, których życie było nierozerwalnie związane z morzem. W niewielkich canoa przemieszczali się pomiędzy wyspami, zatokami i kanałami, w świecie, do którego w wielu miejscach do dziś nie prowadzą żadne drogi.

Później pojawili się europejscy żeglarze. Cieśnina Magellana, odkryta dla europejskiego świata podczas wyprawy Ferdynanda Magellana w 1520 roku, stała się jednym z najważniejszych przejść pomiędzy Atlantykiem a Pacyfikiem. Przez stulecia przepływały tędy statki handlowe i ekspedycje, a jej znaczenie zmalało dopiero po otwarciu Kanału Panamskiego w 1914 roku.

Dzisiaj możemy poznawać ten świat w zdecydowanie bardziej komfortowych warunkach. Z Ushuaia wypływamy na Kanał Beagle, mijając góry, niewielkie wyspy, lwy morskie i kolonie ptaków. Dalej na południe rozciąga się archipelag Ziemi Ognistej, Przylądek Horn i wody prowadzące w stronę Antarktydy.

Po chilijskiej stronie wpływamy z kolei w fiord Última Esperanza, w stronę lodowców Balmaceda i Serrano. To część świata Kawésqar – labirynt fiordów, wysp, gór i wodospadów, do którego wciąż najlepiej docierać od strony wody

Lodowiec Serrano Patagonia

Z pokładu statku najlepiej widać, jak bardzo historia południowej Patagonii związana jest z morzem – od Yagán i Kawésqar, przez pierwszych europejskich żeglarzy, aż po statki, które do dziś ruszają stąd w stronę Przylądka Horn i Antarktydy.

5. Poznać Patagonię od kuchni

Po całym dniu na szlaku Patagonia smakuje wyjątkowo dobrze. I chociaż to góry, lodowce i przyroda są zwykle głównym powodem podróży na południe, jedzenie jest bardzo ważną częścią poznawania tego regionu. I zdecydowanie prowadzi do niezapomnianych przeżyć! Co warto zjeść w Patagonii?

Po argentyńskiej stronie trudno oczywiście pominąć mięso. Dobre asado: jagnięcina patagońska czy stek podany z kieliszkiem Malbeca są częścią tej gastronomicznej podróży. W El Calafate i El Chaltén warto też spróbować lokalnych piw rzemieślniczych, a na deser nie można pominąć calafate – to niewielki patagoński owoc, od którego nazwę wzięło El Calafate. Według miejscowej legendy kto raz go spróbuje, jeszcze kiedyś wróci do Patagonii.

Po chilijskiej stronie charakter kuchni zmienia się wraz z krajobrazem. Tutaj znacznie mocniej czuć bliskość oceanu. W Punta Arenas (a także w Ushuaia) jednym z produktów, których zdecydowanie warto spróbować, jest centolla, czyli krab królewski, a na stołach pojawiają się również ryby i inne owoce morza. Do tego dochodzi jagnięcina przygotowywana tradycyjnie al palo, powoli pieczona przy ogniu – jeden z najbardziej charakterystycznych smaków całej Patagonii.

A jeśli chcesz poznać Patagonię również od kuchni, koniecznie zajrzyj do naszego przewodnika po lokalnych smakach – od patagońskiego asado i centolli po calafate, mate, ceviche. Nie zabraknie kilka kulinarnych ciekawostek z końca świata.

To nasz TOP 5 niezapomnianych przeżyć w Patagonii. To dlatego warto jechać do Patagonii!

Możesz tam pojechać z nami! Zobacz nasze wyprawy

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top